Pipi

Od miesiąca latam w tej samej kiecce, no może w dwóch na krzyż. Czemu? Nie mam czasu wymyślać, co na siebie włożyć.

Obie czarne. Obie piękne. Obie adekwatne. Po co więcej?

Wczoraj byliśmy na rowerach. Ja i Szaman. Jazda z Szamanem (czymkolwiek) to jest turbosurwiwal. Szaman nie stosuje żadnych innych prędkości poza kosmicznymi. Oraz żadnych zasad. No więc lecimy nad morze przez Gdańsk, gdzie są samochody i autobusy i jeszcze inne gorsze rzeczy.

Pociągi.

Tramwaje.

Ok, spokojnie, poczekajmy z dramaturgią, na razie tylko lecimy: czerwone nie czerwone, jadą nie jadą, oraz pod prąd. Prując przez środek skrzyżowania unoszę lewą rękę (prawą trzymam Nemezis, nie jestem debilką), pokazuję przerażonym przechodniom palec mały i wskazujący, a głosem lodowatym syczę: SATAN.

– I nagle tramwaj – zachichotał Bułhakow.

I nagle tramwaj.

Szaman po tamtej stronie. Ja po tej. Między nami metalowy czub, który absolutnie nic nie robi sobie z tego, że człowiek zbudowany jest z aminokwasów, których jedynie uporządkowana sekwencja stanowi życie.

Tymczasem Szaman osiąga prędkość światła. Wieczność przetaczania się tramwaju oddala nas więc o galaktyki. Ale to nic. To akurat nic. Przecież go dogonię. Istotne jest zupełnie co innego. Prędkość światła jest granicą czasu. Kiedy więc on jest TAM, a ja TU, czas mu się cofa. On się robi młodszy! Młodszy o wszystkie kalendarze świata.

Załatwił mnie. Nie, nie mnie. Tych wszystkich facetów z siłowni, co chcą się dosiąść do stolika i niby zapomnieli fajek. Co dylematy mają. Albo piszą wiersze.

Przeszły mi przez serce

promienie Gamma

i fizyka

została

zrozumianna.

Tu pozwolę sobie na dyskretny zwrot akcji, a Czytelnikom zostawię przestrzeń na wyobraźnię, jak to jest być z młodym Szamanem.

A więc Pipi. Bo ostatecznie tak się czyta jej imię. Przyszła wczoraj i namalowała taki obraz, że aż mnie zatkało.

Szaman powiedział, że to prąd.

Bella jeszcze nic nie powiedziała.

Ale wiem, co powie.

I’m a bad guy.

Pipi. Stogi. Chyba

Jedna myśl na temat “Pipi

Możliwość komentowania jest wyłączona.