Alkohol i narkotyki

Uwielbiam soboty. Cały świat wciąga kreski, żeby przeżyć po wczorajszym, a ja tymczasem leżę w pościeli, kiwam palcem u stopy i słucham Agar Agar. Przywilejem nudziarzy jest dobre samopoczucie. Zero kaca. Zero szwendania się po dusznych lokalach. Nieprzespanych nocy brak.

Alkohol i narkotyki mają dwie drogi. Obie dość odrażające. Albo człowiek wymiotuje i jest to obrzydliwe. Albo nie wymiotuje i to jest jeszcze bardziej obrzydliwe.

Bardzo ciekawe, że ludzie muszą się napić trucizny, żeby ze sobą wytrzymać.

Każdy przychodzi na ten świat z misją. Zadaniem iście herkulesowym. Bella na przykład ma przestać walczyć. Odpuścić. Zważywszy, że jest Planetarnym Wojownikiem, w dodatku lekarzem, chirurgiem, w sensie: pracuje przy stole operacyjnym, na którym leży człowiek, czasem jest to dziecko, no więc leży dziecko i umiera… faktycznie. Jej zadanie jest trudne.

Moje też jest trudne. Nazywa się CIERPLIWOŚĆ. Misja dla Wichru niby niewykonalna. A jednak. Zamiast wiać po klubach, leżę oto w pościeli i jedyną moją aktywnością jest kiwanie palcem u stopy.

Alkohol i narkotyki. Noemi Susenbach

Jedna myśl na temat “Alkohol i narkotyki

Możliwość komentowania jest wyłączona.