UFO

Ląduje na Arkę bez pardonu. Bo prostu płacz i afera, kot nie chce być sam, a potem nagle leży na pufie Wifi i próbuje ją trafić łapą.

Wifi ze wszech miar zachowuje godność.

UFO to Kot Prosiaczka. Płeć, uwaga: kobieta. Jak na kobiece umaszczenie: unikat.

Prosiaczek lata z No po przestrzeni kosmicznej i nie ma czasu. Jasna sprawa. Maturalna klasa. Kto przez to przechodził, wie doskonale, że się wtedy nie ma czasu. Owszem, sama niedawno napisałam, że każdy ma tyle samo czasu, zapomniałam dodać erratę.

KAŻDY OPRÓCZ NASTOLATKI.

Czas nastolatki jest zjawiskiem nienormowanym, wyłamuje się z praw fizycznych, skraca i wydłuża bez kontroli, a w okresie okołomaturalnym wykonuje akrobacje. Wśród tych akrobacji pojawia się nagle UFO, osamotniona plamka życia w wielkim pustym domu. I oto jadę w nocy uberem na pomoc, UFO wciska mi maleńką głowę w płaszcz i płacze, płacze, płacze.

A teraz łazi po stole. Gdy tłumaczę, że nie wolno, zmienia temat. Szaman zamienił się w Szamamę i się z UFO nie rozstaje. Całą swoją czułość skierował w stronę tego postrzelonego kłębka i serio, nie wiem, co myśleć. Zrobiłam im zdjęcie, jak śpią. Wielki Szaman i zwinięta w błogi paragraf ruda ociupinka na jego ramieniu. Trzymam to zdjęcie na czarną godzinę, gdy już nie będzie co jeść (wszystko zje UFO), sprzedam za milion dolarów.

UFO. Noemi Susenbach