Chujnia z grzybnią

Skąd się biorą nałogi? Z ogromnej potrzeby zmiany własnego stanu emocjonalnego. 

Skąd taka potrzeba? Z dokuczliwego braku akceptacji tego stanu. 

Skąd brak akceptacji? Z nauki. 

Pierwszymi nauczycielami są rodzice. Jeśli nie akceptują naturalnego stanu emocjonalnego dziecka (czego znowu ryczysz, co taka nadęta, weź ty się uspokój) – dziecko otrzymuje komunikat: moje uczucia są niewłaściwe, nie lubię ich. Muszę je zmienić. Jak zmienić własne uczucia? Prosta rzecz. Wystarczy:

  1. Zajarać (LOL)
  2. Napić się (LOL2)
  3. Ogarnąć emkę (TURBO LOL)

Uzależnieni są więc pilnymi i niezwykle posłusznymi uczniami swoich rodziców, których właściwie już dawno nie ma, a jednak skorupka trąci. 

Tzn są. Przy urnach wyborczych. Żebyśmy mieli jeszcze większą chujnię z grzybnią. 

Grzybnia. Noemi Susenbach