Dom

Mam już kilka tekstów do tego obrazu, ale tak mi się podoba, że postanawiam napisać kolejny. 

DOM. Z pierwszego: uciekam. Rzecz się dzieje pod osłoną nocy, w ogniu walki o godność. Z drugiego, gdzie odgrywam rolę niezwykle poważną – również uciekam. Tu już nie ma miejsca na walkę, walka z mężczyzną jest nierówna i niesie zbyt dużo ofiar. Nie potrzebuję ofiar, potrzebuję wolności. Przestrzeń między Ziemią a Kosmosem jest zbyt kusząca, by dźwigać balasty. Zostawiam więc wszystko i unoszę się ponad. 

DOM. Ile kosztuje wynajem gniazda? Ceny spadają, bo covid. Ach, załamanie rynku, jaka szkoda! Tu w lesie jest szałas, ktoś mieszka pod kocem, kimś przestał interesować się świat. Na plebaniach zbyt duże są brzuchy, bo bezdomnego pomieścić. A na Garnizonie lofty. Za milion. 

DOM. Lubię być niewidzialna, znikać wśród drzew, rozpływać się w chmurach. Widzę wtedy pióra. Słyszę rozmowy elfów. Dziś tu, jutro tam. Las mnie prowadzi zawsze gdzie indziej. Z góry widać kręgi koron królestwa, które jest jednocześnie moje i nie moje. Jak wszystko. 

Dom. Noemi Susenbach
(olej na płótnie)