Przepraszam

A więc przepraszam. Za każdą krzywdę, każde słowo, każdą dręczącą mnie myśl. Za każdą chwilę, którą poświęcam nie sobie. Za smycz na swojej szyi, za własną niewolę. Za żal, którego wyrwać z siebie nie umiem, bo wnika zbyt głęboko – do mikrootworów w kościach, do ich gąbczastej tkanki. 

A więc przepraszam. Za pretensje. Za zbyt niską ocenę. Za ocenę w ogóle. Za ustępstwa i na wszystko zgodę. Cztery browary wieczorem. Pół paczki fajek. I wysokie obcasy rujnujące mi zdrowie. 

Przepraszam. Że wybaczyć nie mogę. Chłodu, dumy, milczenia. I przełkniętych łez.

Niedźwiedź. Noemi Susenbach
(olej na płótnie)