Deszcz

Pada!!!!

Umówmy się, gdy słońce pali od kilku dni i do tego wiatr pustynny łeb wyrywa, można trochę mieć dość. Ale nieważne, nieważne, nieważne! Dzisiaj leje! Leje tak, że UFO w szoku. A ja po ciężkich zmaganiach, uwolniona wreszcie z dybów nowotworu kostno-szkieletowego, poluzowana od środka, bujam się w przestrzeni powietrznej, a strugi deszczu zmywają ze mnie ból. 

Zwycięstwo! Zwycięstwo! A pamiętasz te dni: ja ściśnięta, ze łzami w oczach łapię oddech? I tłumaczę ci, cymbale, że i tak się nie poddam!? Więc daj sobie lepiej spokój?! Ha?! 

Walka ze smokiem nie należy do łatwych. Smok ma to samo: nie poddaje się. No, ale. 

Deszcz. Noemi Susenbach