W pułapce nieskończoności

Z matematycznego punktu widzenia obrany cel jest niemożliwy do osiągnięcia. Zawsze znajdzie się ułamek dzielący punkt A od punktu B. Między nimi rozciąga się nigdy niepokonana nieskończoność. Droga. I to ona właśnie zasługuje na miano celu. 

Sens życia nie wynika więc z żadnych osiągnięć, ale z faktu samego istnienia. Wędrówki po niekończącej się osi rzędnych. Lub odciętych (pająk). 

Ową matematyczną zawiłość zdają się rozumieć wszystkie gatunki poza tym, który sam siebie nazywa: rozumny.

Jeśli zaś chodzi o moją wędrówkę: niezmiennie, jak co roku, latam ze ścierą za muchami.