Stado

Pochodzi z innego życia. Tunel jest ciasny i bolesny, ale innej drogi nie ma. Poród to ciężka praca. Tymczasem dziecko jest spore, waży sześćdziesiąt kilo, dokładnie tyle, co matka. 

Znieczulenia brak. Nie ma też monitora, USG, KTG. Żadnych położnych na sali. Jedynym lekarzem jest ból. 

*** 

Mars. Oręż oddaje za miłość, tonie w mokrym spojrzeniu, zasypia bezbronnym snem.
Wenus. Rozkosze zamienia w dzidę, wrażliwość przekuwa w stal. Ma apetyt na krew. Jak lew. 

Jedność jest Marsem i Wenus, dzieckiem i matką, kochanką i wojną, nocą i dniem. 

Lwią częścią siebie. 

Stadem. 

Lwem. 

Stado. Noemi Susenbach
(olej na płótnie)