Pogrzebana Miłość

Budzę się w nastroju szatańskim, gdyż sen mam iście szatański. To, co mi się śni, też jest konsekwencją szatańskich pomysłów i wygląda na to, że nie ma powodów, by nie wcielić ich w życie. A przy tym bawić się, bawić, bawić! 

Ach, jak ja was wszystkich kocham. A najbardziej kocham tych, tak zwanych wrogów. Czemu kocham? Bo bez nich by zabawy nie było. 

LOL. 

Ale pomalutku. Najpierw szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie. Ciało prawie wyłupane z choroby. Nazywam ją czerwonym smokiem, ładnie, prawda? No więc jestem prawie uwolniona ze szponów smoka, kości się goją, umysł odpręża. Sekwencja konsekwencji. Kiedy człowiek zdrowieje, w głowie mu wieje. A u mnie wicher, huragan! 

Lekarstwo szokująco szybko działa. Jest to najprzyjemniejsza kuracja świata. Będę tęsknić. Już tęsknię. 


Inteligencja

Inteligencja to taki zmyślny robot
Jeśli jej nie wytłuką
To się sama wytłucze

Inteligencji należy szukać w Pogrzebanej Miłości. 

Pogrzebana Miłość. Noemi Susenbach