Huragan

Chciałabym napisać, jak bardzo bym chciała wyjść na spacer, w słońce się zanurzyć, unieść na wietrze, za ptakami polatać, ale nawet pisać ledwo co daję radę. Siedzę mianowicie w łodzi podwodnej, co chwila ktoś coś, w dodatku muzyka głośna i kawa pyrczy. Wolność polega na wskoczeniu w ten wymiar obok, gdzie ani łódź podwodna, ani pyrcząca kawa, ani tym bardziej ktoś coś. Tam, owszem, też gra muzyka, ale ma zdecydowanie więcej basów i jakoś tak łagodnie wgrywa się w tętnice, że pulsuje z całym ciałem, a pulsując – kołysze. Kołysanie może zamienić się w huragan, ale nie wyprzedzajmy faktów. Na razie siedzę w łodzi podwodnej, do reszty dołącza odkurzacz. Jeszcze raz. Na czym polega wolność?

Wolność
Noemi Susenbach