Maliny

Na pogrzebie papy Grabka, zamiast księdza: motyl. W dodatku kobieta. Niezbyt zainteresowana kopertą, kochająca kwiaty. Sama nie dba o pochówek, wszak schowa się wszędzie. Na zimę przycupnie na nagrobku i zaśnie. Przyśnią się jej maliny. Rozgniecione do soku.

Maripoza Negra
Noemi Susenbach