DO NOT PANIC

Jedyne, co mam do zaproponowania. A jeśli już, to bezruch. Żadnych decyzji. Przeczekać. Schować się pod kocem z gwiazd. Niech się samo zadzieje. Proszę bardzo. W sumie nawet jestem ciekawa. Uciec zawsze zdążę. Wichry poruszają się szybko. Szybszy jest prąd i światło. A tym akurat jestem. 

Tymczasem wcale nie uciekam. Raczej gonię. Wiedźmę kontrolerkę. Robię jej testy. Głęboko do nosa. Mówię, że to konieczne, choć jest szczepiona osiem razy. Za każdym razem boleśnie. Z powikłaniami. 

Papa Grabek w magmie pływa. 

®Zofia Kubryńska & Noemi Susenbach