Druga strona Księżyca

Człowiek z wiekiem tracąc wzrok, zaczyna wyraźniej widzieć. Są przypadki, co nawet nie muszą spojrzeć. Już widzą. I teraz różnie. Czarnowidzą. Albo jasnowidzą. 

Codziennie garść orzechów włoskich. Łuskanych tuż przed zjedzeniem. To ważne. Dwa orzechy dla wron. Dziś mi się dla wron nie chce łuskać, oddaje im pestki dyni. Już łuskane. Powietrze wokół mnie drga, jakby duchy, ale to tylko kot. 

Czasem nie wiem, co myśleć. Co robić. Zawieszam się wtedy jak obłok. I latam. 

ß Noemi Susenbach