Fala

Można zagłuszyć własną naturę. Wtedy ciało mówi: ok, nie ma sprawy, nie chcesz mnie, nie chcesz siebie, to cześć. I bach, wyniki w centrum. Onkologicznym. Proszę odebrać. I rozejrzeć się za jakąś kiecką do trumny. Może chociaż to zadowoli. Ale też nie wiadomo. 

Zagłuszyć własną naturę. Czy człowiek jest jej wybrykiem? Elementem wprowadzającym chaos? Życie jest przecież proste. Dopóki się nim człowiek nie zajmie. 

Sama śmierć niestraszna. Straszne są przedśmiertne męczarnie. Stan, w którym każda następna chwila jest gorsza. 

Oddychaj. Najpierw głęboko, szybko, jak fala, rozbujaj w sobie powietrze. A potem stop i czekaj, aż ta fala rozbije się o skałę. Każde uderzenie kruszy kamień. Stopniowo, pomału. Ale też nie tak aż pomału. Zdążymy. Zdążymy przed śmiercią. Zdążymy przed życiem. 

*Noemi Susenbach