Enjoy the silence

Energia w ciele, energia w umyśle, jakby umysł ciałem nie był, jeszcze raz. Energia w duszy, energia w pamięci. Stop. A po co rozpamiętywać? 

Żadnych minusów, żadnych mroków, żadnych tajemnic, żadnych przemilczeń, żadnych… żadnych. 

Jest jak jest. Za chwilę będzie inaczej. 

Znaki zewnętrzne? Jedzie dziewczyna, na rejestracji 666, na zderzaku ryba. Chwilę potem czarny rower z Sopotu. Wszystko w jednym. Bóg combo. Dobro i zło. Życie i śmierć. A ty labiryntem między jednym a drugim, bez kompasu. Albo raczej: z rozregulowanym kompasem, ale tak rozregulowanym, że pokazuje zupełnie odwrotnie. Północ tam gdzie południe i tak dalej. 

Cud, że żyjesz.