Spotkamy się w przyszłym roku

Pojawia się jak duch i tak samo dręczy. Wizja siebie w jakiejś tam przyszłości. Kiedyś. Jak się zapiszę na ten kurs. Jak zrobię karierę. Jak dostanę awans. Już niedługo, w nowym roku.

Tymczasem, wzgardzony w niedostrzeżonym TERAZ stary rok, choćby piruety robił, nie dogoni nigdy swojego ideału. Zawsze będzie coś, co nie pozwoli wizji stać się rzeczywistością. Choćby tafla lustra. Nieprzekraczalna bariera marzeń.