Przyszłością zajmę się jutro

Jestem u celu. W samiusieńkim centrum siebie. Kto by pomyślał? Wędrówka przez dżunglę, a na końcu, zamiast Szamana z pucharem – ja sama. 
Na jakim końcu?
Na początku. 

Układam myśli na półkach umysłu. W kosteczkę. Kolorami. Porządek jak u rasowej Panny. Przeszłość pakuję do worków, przyszłością zajmę się jutro. Dziś pierwszy dzień bez bólu w ramieniu. Poza rozlanym na dachach słońcu i podniebnym błyskiem piór mew, stanowi to niemożliwy do zlekceważenia powód euforii. 

Owszem, mam plan na życie. Jego doskonałość polega na tym, że może się nie udać. Pozwalam ze wzruszeniem. Ramion.

Krzyk

Dziewiąta trzy. Rodzi się Krzyk. Przybiera postać dziewczynki, która słucha Bauhausu, ma tatuaże na plecach, a na twarzy tusz. 
Rozmazany.
Od łez. 

WSZYSCY WYPIERDALAĆ!!! 

A najbardziej kot. 

Krzyk. Noemi Susenbach

Przebudzenie

Czym jest wierność?

Pojęciem uszlachetniającym zniewolenie. Poświęceniem ciała i ducha. Ślepym oddaniem. 
I wiecznym tłumaczeniem: z kim, kiedy, o której, do kogo.

Wbrew utartym sloganom nie ma to nic wspólnego z szacunkiem. Nikt nie szanuje psa, ani drepczącej po ciasnym kojcu małżeństwa wiernej żony. Puszy się tylko ten, który wierności wymaga. Krótko trzyma smycz. Każde poluzowanie niesie ryzyko utraty. Przebudzenia. 

Przebudzenie jest jak pierwszy promień wiosny wśród śniegu. Wspomnienie dzieciństwa. Prostych uczuć. Czystej logiki. 

Należę do siebie. 
Decyduję o sobie. 
Moje życie. 
Moje ciało. 
JA. 

Przebudzenie to chwila tuż przed skokiem. W samiusieńki środek zaspy. 

Przebudzenie. Noemi Susenbach

Pegaz

Sytuacja wygląda tak. Siedzę w fotelu, sączę ze szkła, pykam z cybucha oraz słucham muzyki. Dyskoteka z lat nastoletnich, coś pięknego. W głowie cudowna pustka. Noc za krótka jak moja sukienka. Nic nie poradzę, że skrzydła mam piękne. Nic nie poradzę.

Jestem Pegazem. 

Pegaz. Noemi Susenbach

Ivory

Teraz odwrotnie. Słonie polują na ludzi. Krew się leje, rzeź. Giną młodzi i starzy, osamotnione niemowlęta umierają z głodu. Przyczyną zagłady jest kolor zębów. Słonie upodobały sobie ten odcień tak bardzo, że obwieszają się nią, rzeźbią z niej klamki i figurki. 

Największym powodzeniem cieszą się jednak miniaturki człowieka z ludzkiej kości. Człowieczek podobno przynosi szczęście. Tylko z trąbą do góry.

Ivory. Noemi Susenbach

Gorejący krzak

Krew, rozpalona Ziemia. Tętni pędzona rytmem. Jeszcze tylko kilka uderzeń, jeszcze tylko: wdech 
wydech, wdech, wydech… 

Słyszę rozmowę kotów. W powietrzu czuć pomruk gniewu. Koty się raczej nie boją. Człowiek, owszem. Lęk jest emocją piskliwą, z wyglądu: istna mysz. Albo pająk. Albo też coś, czego nie ma. Przynajmniej nie rzuca cienia. 

Gałęzie to kości drzew. Meteoryty dendryty. Pod wodą jest skarb ukryty. Brzozy go strzegą i duchy święte. I niespalone wiedźmy przeklęte. 

Czasem się trzeba czołgać. W mroku są mgły i trumny. 

Mówi się: człowiek rozumny

Gorejący krzak
Noemi Susenbach