DŁUGO JESZCZE

Na zewnątrz arktyczny minus. Wieje. Nie ma gdzie się schować. Wszystko zamknięte. Ludzie w maskach. Bez twarzy.  

Gdzieś zza ściany słychać śpiew nastolatek. Hello from the other side. To chyba o mnie. 

Jak wyglądam?
Dobrze.
Dobrze wyglądam?
Tak.
Serio?!


Świat zamarznięty. I mimo bezsprzecznego upływu czasu, ani myśli odtajać. 

Racja sracja

Tymczasem słyszę te opinie opinii, gdzie kto co pisze, co mówi, co myśli, będzie, nie będzie, dobrze, niedobrze, słusznie, niesłusznie, racja sracja. Czuję wtedy zmęczenie, takie przeogromne, ołowiane znużenie w mięśniach, w żyłach, w szpiku kostnym – że aż muszę się położyć i leżeć bez ruchu. Jakbym za tych wszystkich opiniotwórców musiała odpocząć od tego dźwigania wiedzy, od tego ich autorytarnego znoju. 

Mądrzy, że się uduś.