A jesień mamy piękną tego roku

Po Ayahuasce można zobaczyć ludzi ognia. Krąg istot nieziemskich, które strzegą wejścia do wulkanu. W wulkanie jest burza ognista i coś w rodzaju Planu, którego mapę dostrzeże tylko trzecie oko. Struktura fraktali stanowi przestrzeń. Wszystko jest BARDZIEJ. 

Do bram poznania prowadzą też inne rzeczy. Szatan Kometa świadkiem. W przedsionku raju widzi uśmiechniętych zmarłych, a wśród nich: Mamę. Problem w tym, że Mama żyje. Niekonsekwencja jest jak lina, którą Mama rzuca Synowi, by się po niej wspiął ku życiu. 

***

Tymczasem Bella z dyżuru: Czy ciebie też tak życie wkurwia? Wkurwia. Życie. Które jest szansą. Jedyną. By żyć. Lub umrzeć. Niepotrzebne skreślić. 

***

Ta dziewczyna z grzywką ma na imię Pris. Lat osiemnaście. A może trzydzieści? Nie ma znaczenia. Jest piękna. Nieziemsko. 

– Chcesz? – wyciąga dłoń, na której leżą kolorowe papierki. Nie wiem, co z tym zrobić. Na wszelki wypadek urywam trzy i chowam do kieszeni. 

– Nie, to trzeba pod język – objaśnia Pris. Jej pełne usta obejmują papierek, ściągają z niego jakąś substancję i uwalniają po chwili. Wydaje mi się, że widzę dokładnie to samo, co widzi Pris. Rzeczywistość zagina się jak pod soczewką, która skupia miliony kolorów rozbitego z bieli światła.

***

Szaman czyta raport. O covidzie. Ludzie są bezradni, zauważa. Wystarczy, że czegoś nie widzą.

***

Tymczasem Pris tańczy wokół ognia. Pojawiają się inni. Wszyscy są piękni. Jak kwiaty, dzieci Nowego Czasu. Chcę coś powiedzieć, ale wciąż się coś dzieje, wciąż coś… 

– Wiecie, jak się nazywam? – odważam się wreszcie.

– Buchenbaum!

– Prossk!

– Evendritt!

– Von Gloubdich!

Czekajcie, to bez sensu. Nie trzeba zgadywać, sama opowiem. Opowiem wam wszystko, pozwólcie tylko, dajcie chwilę, bo się boję, że nie zdążę. I naprawdę odczuwam właśnie taki lęk. Nie zdążę. Ale jest szansa. Bo nagle milkną. Nabieram powietrza. Zaczynam mówić. Słuchają… I już przy pierwszym moim słowie znikają. 

Czerń kosmosu blednie, gasną gwiazdy, gaśnie Mars, gdy snuję opowieść, której nikt nie słyszy. 

***

A jesień mamy piękną tego roku. 

Jesień. Noemi Susenbach