Mama

Cofam wszystko, co powiedziałam o Czarodziejskiej Górze. Ludziom zdaje się, że człowiek przedwojenny to człowiek pierwotny. Tymczasem potrafi spektakularnie zaskoczyć. 

Moja mama nazywa się Kławdia Chauchat, pochodzi z Rosji, choruje na gruźlicę. Trochę się boję, że umrze. Większość czasu przebywa w sanatoriach, gdzie nie wolno mi jej odwiedzać, żeby się nie zarazić. I choć bardzo tęsknię, wolę jednak, żeby tam, choć nieobecna dla mnie, ale żyła, niż gdyby się skończyły pieniądze na klinikę. 

Mama patrzy na mnie z portretu. Każdym spojrzeniem otwiera kolejne wrota.

Mama
Noemi Susenbach
(olej na płótnie)