Strach

Człowiek tak bardzo się boi, że ze strachu niszczy wszystko dookoła, by mu nie zagrażało. Istnieje więc spora szansa, że faktycznie wreszcie wszystko zniszczy, dzięki czemu umrze, co uwolni go od nieznośnego lęku. 

Stoję w piekarni, wchodzi pięciu mundurowych, atmosfera aż gęsto, sprzedawczyni nóż wypada z ręki brzdęk o podłogę, zimna krew, tylko zimna krew, gdy nagle jeden z nich zabiera głos, mianowicie radzi, abym założyła maseczkę. Pieszczotliwie i z wielką troską. Chyba się o mnie martwi. 

We wczorajszej torebce, owszem, mam z koronki czarnej, niezwykle adekwatną, lecz wieczorową, a tymczasem poranek, ja prosto z lasu, jeszcze szyszki w kapturze, więc am sorry, nie posiadam. Ale dziękuję serdecznie i do widzenia. 

Znaczy: żegnam. 

Noemi Susenbach