Chrześcijanie do lwów

Starzy są niezadowoleni. Powód oczywisty: nie jestem Sienkiewiczem. Powinnam nazywać się Henio, zostać pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym* i pisać populistyczne kawałki. 

Tymczasem maluję zupełnie niezainteresowane chrześcijanami lwy. 

Pomruk, aż się ściany trzęsą. 

Erotyzm, że dreszcz. 


* pozdro dla Gombro. 

Lwy. Noemi Susenbach
(olej na płótnie)