UFO

Kot urodzinowy. Porusza się z prędkością światła w zasięgu międzygalaktycznym. Pali sporo, średnia 420. Ale biernie. I tylko biopaliwo.

Stanowi obiekt niezidentyfikowany, gdyż nie sposób go złapać. A właściwie ją. Chyba.

Transportuje gwiezdne pająki, przesadza rośliny, bierze udział w dyskusji. Dysponuje inteligencją do końca niezbadaną. Wiadomo jednak, że nie nosi maseczki, co plasuje ją wyraźnie powyżej gatunku ludzkiego. 

No i jest piękna. 

UFO. Noemi Susenbach

Rada jaguara

Rodzaj utworu: dramat 
Pora roku: wiosna (!!!)
Muzyka: dowód na istnienie Boga 

Bohaterami opowiadania są dwie postaci: pszczoła i motyl. Pszczoła ma oczywiście na imię Czo, tymczasem motyl, jak to motyl, nie przestawia się wcale. W całej historii chodzi o to, że Czo żądli w łapę kota o imieniu UFO. 

Kot zdumiony. 

Żeby wiedzieć, kim jesteś, musisz doświadczyć tego, kim nie jesteś. 

Rada jaguara brzmi: uważaj, co przyjmujesz, i lepiej niech to nie będzie żądło! To nie wszystko, moi drodzy, nie wszystko. Jest jeszcze druga rada, być może ważniejsza: uważaj, co oddajesz. I niech to lepiej nie będzie żądło. 

Pszczoło. 

Pudełko Szamana

Kończę cykl twórczy tuż przed jesiennym nowiem. Ostatnie krople farby, ostatnie frazy tekstu. Ufo chodzi po stole i nawet już się nie kłócę. Odwołane spotkania, zaniechane podróże. Mgła epidemii spowija mały świat. Noc rozkłada swą suknię na zegarze Czasu.

W maniakalnej fazie noc nie istnieje. Cóż z tego, że przychodzi, skoro sen jest pracą? Bóg nie odpoczywa. W godzinie duchów światło świeci, po mieszkaniu się tłucze, muzykę puszcza. Pali. Palenie rzuca. Znów pali. Kawę pije. Kawę z pieprzem. Wrzątek z pieprzem. Miód z papryką.

Aaa!!!

Lecz wreszcie nadchodzi czerń, gaśnie Księżyc, staje zegar i zapada cisza.

Nagle hałas? Szaman strąca pudełko. W sekundę rozsypują się śrubki, śrubeczki, wtyczki, krążki. Milimetrowe zatrzaski, łebki od szpilek, gwinty. Wszystko to leci w przestrzeń na wszystkie strony wszechświata. Ufo nie wie gdzie gonić.

Odkrywam szczęście w bezruchu. W pokornym poddaniu się fali. Kołyszę się i patrzę, jak za pomocą magnesu galaktyka śrubkogwoździ trafia do swego pudełka. Zegar cofa wskazówki. Kosmos się zwija do środka.

We włoskim języku jest przepiękny zwrot. Fraza z działu: odmowa. Podrozdział: asertywność. Wystarczy zrozumienie. Wcale nie trzeba mówić. Mówienie to wysiłek, mówienie to relacja. Relacja to ryzyko. Nadstawianie karku.

Assolutamente no.

Brzmi jak kołysanka. Melodia z miękką pauzą. Nucę ją i płynę, daleko, hen, przed siebie, niesiona falą Losu, na łupinie szczęścia, bez żadnego balastu, wprost w ramiona snu.

Pudełko Szamana. Noemi Susenbach